redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl - redakcja@dzienzadniem.pl

 

e-wydanie 1,09 zł

Przeżyć Zimę

25 stycznia 2006
No i stało się. Przyszła do nas zima. I co najgorsze, pójść sobie nie chce. Spodobała się jej u nas i została. Przyznać trzeba (chcieli zimę to mają), jak na nią przystało, mroźna i konsekwentna. Co prawda, ferie właśnie ruszyły, więc dzieci pewnie się i cieszą, nareszcie nie muszą z domu wychodzić. Część z nich to i nawet czasem na mróz wybiegnie w śniegu, na lodzie, poszaleć (to te, co nie mają w domu komputera) feriami się nacieszyć. Ale nam, biednym dorosłym, żyje się "Tak Sobie". A już nam się wydawało, że jakoś sobie poradzimy, Co prawda, trochę "inaczej" się poruszamy, na pewno wolniej i tak jakby pokorniej. Bo przecież czasami, niestety, gdzieś tam chodzimy. Do domu, z pracy, do sklepu (oby nie apteki). Żyć przecież trzeba, więc, choć powoli, to oby na nogach, (choć miękkich i giętkich) do celu trzeba się w miarę możliwości w całości "doczłapać". Co prawda, co ranka samochód z lodu trzeba od nowa oskrobać, przymarznięte drzwi jakoś odmrozić, a i ze śniegu (bez łaski) oczyścić, jeździć również bardzo rozważnie(j) a wejść i wyjść z niego też bardzo ostrożnie. Ale jakoś się udało i choć dalej ślisko, strach jakby opadł. Zimowe ubrania z szafy też udało się wreszcie (dopasować) powyjmować. Zdawałoby, się już, że zaczynamy się "przyzwyczajać", że nawet zimno zaczyna być mniej zimne. I w końcu, po trudach i wyrzeczeniach, miało być już dobrze. Że niby tylko się cieszyć. A tu nasze biedne kręgosłupy, plecy, karki, szyje, biodra, kolana, "coś niecoś", (jak co roku) zaczynają nas pobolewać. I cóż, więc się z nimi stało, że się tak nagle (jak zawsze nie w porę) odzywają. Przecież minęło dopiero, co kilka dni, życia w mrozie. Ubieramy się już ciepło (zazwyczaj), więc o przewianiu mowy nie ma. Wcale też szybko i dużo, nie chodzimy. Przecież nigdzie nam się nie śpieszy, byle dojść do celu. A ból jest. Dlaczego? Jak ulżyć sobie w cierpieniu? Zastanówmy się chwilę. Ubieramy się cieplej i ciężej. Poruszamy się - wolniej, schyleni, zgarbieni. Na wszystko gotowi w napięciu. I co z tego wynika. Przecież w zimie ubierać się trzeba a i chodzić też ostrożnie. Oczywiście. Ale nasze mięśnie, kręgosłupy (stawy) szyje, i karki nie lubią poruszania się w takim długotrwałym (stresie) napięciu. I bolą. Dlatego też, być może jednak warto kupując sobie kurtki, buty, spodnie i kożuszki, postarać się o jakiś kompromis między ładnie a wygodnie. A najlepiej w miarę możliwości (i dla naszego dobra) z preferencją na wygodnie. Najlepiej wybrać te najwygodniejsze i z ciepłych - najlżejsze. Pamiętajmy też, że nawet najgrubsze ubranie nie może krępować nam ruchów, buty - nawet te najcieplejsze, muszą być po prostu wygodne, a czapka i szalik, choćby najcieplejsze nawet i najgrubsze, nie mogą sprawić, że idziemy przez zimę, "na czuja", czyli w praktyce - nie widząc i nie słysząc, co się wokół dzieje. A gdy już się gdzieś wybierzemy, wychodząc dajmy sobie, (co najmniej) kilka minut dłużej na bezpieczne dojście. A jak nie musimy - zostańmy. Pamiętajmy. Dajmy, sobie szansę. Jak pomyślimy to jakoś tę zimę przetrwa(j)my. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz (0)

  

* Redakcja dzienzadniem.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników. Jednocześnie dzienzadniem.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, .trolling., sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników, osób trzecich, firm lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników lub całe sieci.
Wyslij ogłoszenie drobne SMS-em

Wpisz kod OGLOSZENIE.
(pamiętaj - wstaw kropkę po OGLOSZENIE.)
a następnie wpisz treść ogłoszenia (do 100 znaków)


Przykład: OGLOSZENIE.Sprzedam mieszkanie.Tel.0683822870

Treść nie może zawierać polskich znaków:
ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ż, ź
Pamiętaj - spacja, kropka, wykrzyknik to też są znaki
WYŚLIJ ogłoszenie na numer 71 100

Koszt ogłoszenia 1 zł netto
(1,23 zł z VAT-em)


Otrzymasz od nas potwierdzenie przyjęcia ogłoszenia do publikacji w tygodniku

Pomagamy zwierzętom